Fot. Tomek Fedyniak
Jestem też mężem, żonę mam, to pewne. Nie jest łatwo, ba mogę nawet powiedzieć z cała stanowczością, że ciężko z nią wytrzymać. Ale to niema znaczenia bo jest to osoba która zna mnie najlepiej choć nie zawsze rozumie ( ja zresztą ją też :P ). No cóż, rożni jesteśmy, wszystko w nas inne. I co dziwne te różnice są dla nas wspólnym mianownikiem.
A tak właśnie, Wspólny Mianownik. Jestem Ojcem a nawet Ojcem Recydywistą. Mamy wspaniałą Córkę i za niedługo pojawi się syn.
I tutaj mały update: Syn pojawił się, ci którzy śledzą wpisy wiedzą że wydarzyło się to 14 sierpnia 2010 roku. I znowu wszystko od nowa pieluchy, kolki, niewyspanie, itd....
Jest Jazzzda!
ale...
Dzieci to dla mnie nowy sens życia. Ich pojawienie się to chyba najwspanialsza rzecz jaka mi się przytrafiła. Mimo, że łatwo nie jest, że nie mogę tyle czasu poświęcać swoim zainteresowaniom i pasją. Jednak warto.
Pasje.
Fotografia, lubię dźwięk migawki, lubię obrazy, lubię te wspaniałe wycinki z nie zawsze wspaniałego świata.
Lubię robić zdjęcia, choć nie zawsze wychodzi to tak jak bym chciał, ale jak mówiłem lubię robić zdjęcia a efekt końcowy pomimo, że ważny, jest jednak drugoplanowy.
Bardzo podoba mi sie pewien cytat dotyczący fotografii który znalazłem jakiś czas temu “Fotografia nie jest związana z patrzeniem lecz z czuciem. Jeżeli nie czujesz nic w tym na co patrzysz, nigdy nie uda ci się sprawić , aby ludzie patrząc na twoje zdjęcia cokolwiek odczuwali.” - Don McCullin
Lubię jazdę na rowerze, choć w ostatnim czasie bardzo zaniedbałem. Ale jest nadzieja dzięki wspaniałemu wynalazkowi jakim jest fotelik rowerowy dla dziecka.
Lubię góry, lubię ich rytm, widok, zapach. Boże jak mi się tęskni
Lubię Internet, cała ta skarbnice wiedzy przydatnej i nie przydatnej.
Lubię też siebie co sprawia, że lubię też innych ludzi.
Jestem Bartek, a co dla mnie chyba najbardziej istotne JESTEM
fot: Michał Zając
wyprawy do Nikiszowca
>>>>>>>>
fot.Marcin Gierszner
z Piotrkiem wyprawa do Opuszczonej Cementowni w Jaworzno-Szczakowa













